Idea betlejemskiego światła pokoju
Historia zaczyna się w Betlejem, mieście położonym w Autonomii Palestyńskiej, które przez lata było w centrum napięć politycznych, konfliktów zbrojnych oraz ataków terrorystycznych. Właśnie tam ponad dwa tysiące lat temu narodził się Jezus Chrystus.
W Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem płonie wieczny ogień. To właśnie od niego co roku odpala się jedną malutką świeczkę, której płomień niesiony przez skautów w wielkiej sztafecie przez kraje i kontynenty obiega świat. W 2024 roku Betlejemskie Światło Pokoju rozpoczęło swoją podróż po świecie z Christkindl w Górnej Austrii, partnerskiego miasta Betlejem, ponieważ niemożliwe było przywiezienie płomienia bezpośrednio z Groty Narodzenia Jezusa w Betlejem. Mimo to tradycja przekazywania Światła, zapoczątkowana w 1986 roku jest kontynuowana.
Światło, które zapalił w Grocie Narodzenia 12-letni Pillar Jarayseh w 2023 roku, było przechowywane przez austriackich skautów cały rok, by w 2024 roku w kościele pielgrzymkowym Christkindl dziewięcioletni Matthias Secklehner przejął Światło. Płomień zapalony w grocie przemierza za sprawą skautów z całego świata długą drogę, by poprzez kraje i kontynenty dotrzeć m.in. do Polski.
Sam moment odpalania Światła w Betlejem jest wyjątkowy. Dla tej idei ludzie potrafią na chwilę się zatrzymać, powstrzymać złość i gniew. W ponad 30-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.
Takim darem skauci z całej Europy, a wśród nich harcerki i harcerze ZHP pragną podzielić się ze wszystkimi. Niosąc lampiony ze Światłem do parafii, szkół, szpitali, urzędów i domów, dzielą się radosną nowiną i krzewią największe uniwersalne wartości braterstwa i pokoju.
HASŁO BETLEJEMSKIEGO ŚWIATŁA POKOJU 2025
Pielęgnuj dobro w sobie
„Wszystko badajcie, zachowujcie to, co dobre”.
Piąty rozdział Listu Apostoła Pawła do Tesaloniczan w przekładzie Ekumenicznym
Gdy ktoś posiada kawałek ziemi i postanowi założyć ogród to chce by był on piękny, zaciszny, kolorowy itp. Przystępuje do pracy. Wkłada w nią wiele wysiłku. W końcu, gdy uda mu się zrealizować swoją wizję cieszy się pięknem wymarzonego ogrodu. Jednak z ogrodem jest tak, że nie wystarczy włożyć wysiłek by go pięknie zagospodarować. Ogród wymaga stale dużego nakładu pracy. Rośliny trzeba wciąż pielęgnować, okazywać im troskę. I co jest bardzo ważne usuwać z ogrodu, to co niepożądane, zbędne lub szkodliwe. Nazywa się to chwastami czyli roślinami, które z tym co piękne i pożyteczne w ogrodzie konkurują o składniki pokarmowe, światło, wodę.
Tak jest z każdym z nas. Jesteśmy jak ten ogród który ma być piękny i wzbudzający zachwyt.
Tegoroczne hasło Betlejemskiego Światła Pokoju ma zachęcać by dbać o ten piękny ogród jakim jest nasze życie. Zarówno to duchowe, psychiczne jak i fizyczne. Doświadczać życia w pełni, poznawać i badać otaczający nas świat – piękny świat. Poznając ten świat z czasem jednak możemy przekonać się, że nie wszystko w nim jest teraz dobre. Jest w nim wiele zła, wiele rzeczy, które kalają ducha i ciało. Trzeba je usuwać jak chwasty z ogrodu. A to, co pozostaje po usunięciu chwastów otoczyć troską, pielęgnować jako dobre w nas. A gdy już nam się uda dobrze przeprowadzać zabiegi pielęgnacyjne ducha i ciała możemy pomóc otaczającemu nas światu zmieniać się na lepsze. Pielęgnować w nim dobro.
Ksiądz Wojciech Rudkowski – Naczelny Kapelan Ewangelicki ZHP

